Tramwaje w Polsce – małe zestawienie.

 

Nosiłem się  zamiarem pisania tego bloga nie wiem już ile czasu, ale w końcu się zmobilizowałem i jest! Jako fanatyk tramwajowy muszę dać jakoś upust swojej radości i entuzjazmowi, że wkrótce w bliskim mojemu sercu Olsztynie powstanie najnowocześniejsza w Polsce sieć tramwajowa. Jest to inwestycja niezwykła z wielu powodów. To pierwsza w Polsce od ponad 50ciu lat reaktywacja od zera sieci tramwajowej. Wcześniej tylko jedno miasto w Polsce powojennej zbudowało sieć tramwajową od podstaw – Częstochowa, która zyskała zupełnie nowe tory w 1959 roku. Ba! W Polsce międzywojennej także żadne polskie miasto nie zbudowało od podstaw sieci tramwajowej. Wszystkie systemy tramwajowe istniejące w II RP pamiętały jeszcze czasy zaborów, a we wczesnych latach 20tych z tramwajami pożegnało się Wilno.  Częstochowa miała wyjątkowe szczęście bo otrzymało nowiutkie torowiska i trakcje w czasach gdy kolejno swoje sieci tramwajowe straciły: Inowrocław (1962), Olsztyn (1965), Wałbrzych (1966), Legnica (1968), Jelenia Góra (1969) oraz ostatnia ofiara tej tramwajowej masakry Bielsko- Biała (1971). Systemy te naprawiane po wojennych zniszczeniach, często z wielkim poświęceniem, eksploatowane tylko dzięki determinacji garstki ludzi, z powodu skromnych środków na naprawy i braku inwestycji ulegały nieuniknionej degradacji.  Jakimś cudem tej fali tramwajobójstwa wymknęły się Grudziądz, Gorzów Wielkopolski i Elbląg. Wcześniej nie podniosły się po wojennej zawierusze tramwaje w Kostrzyniu, Słubicach i Zgorzelcu (1945) .

Elbląg jest wyjątkiem na tramwajowej mapie Polski – jako jedyne pośród miast poniżej 200 tysięcy mieszkańców rozwija swoją sieć tramwajową (teraz dołącza do niego sąsiad – Olsztyn). Znacznie gorzej sprawy się mają w Gorzowie, a resztkami sił ciągnie tramwaj grudziądzki. Trzymam kciuki zwłaszcza za ten ostatni. Grudziądz to najmniejsze dziś polskie miasto dysponujące samodzielną siecią tramwajową. Jestem pełen podziwu dla ludzi, którzy przez tyle lat się nie poddali i utrzymywali go przy życiu wbrew bardzo silnym antytramwajowym nastrojom. Oby udało się pozyskać w końcu środki na renowację tej sieci i odnowę bardzo już leciwego taboru.

Na początek tyle. Poniżej stara pocztówka z olsztyńskim tramwajem na pierwszym planie. Jak dobrze pójdzie do końca przyszłego roku na tle Wysokiej Bramy będzie można strzelać fotki Solarisów Tramino. To będzie bardzo miła chwila :)

Końcówka lat 50tych, lub początek 60tych. Tramwaj pod Wysoką Bramą

w ostatnich latach funkcjonowania na olsztyńskich ulicach.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.