Tramwaje na olsztyńskich ulicach. Jak to ma wyglądać?

Poniższa wizualizacja jest taka sobie, ma już 2 lata, ale pozwala sobie wyobrazić w pewnej mierze jak tramwaj będzie się komponował z olsztyńskimi ulicami. Od tego czasu pojawiły się pewne zmiany, wśród nich końcowy przystanek odnogi na Stare Miasto, który znajdzie się na Placu Jedności Słowiańskiej. No i bardzo dobrze, zawsze to 100 metrów trasy więcej :)

Początek trasy przy Dworcu Głównym nie budził u nikogo żadnych wątpliwości. Kiedy przed laty wyobrażałem sobie tory, kolejnym naturalnym odcinkiem wydawała mi się ulica Dworcowa dysponująca wystarczająco chyba szerokim pasem zieleni by pomieścić dwie nitki torów aż po aleję Piłsudskiego. Za Dworcową przemawiało poza tym bezpośrednie sąsiedztwo wielkich blokowisk z ul. Kołobrzeskiej, Dworcowej i Żołnierskiej. Ostatecznie wygrała koncepcja z ul. Kościuszki mimo protestów mieszkańców (więcej o tym tutaj) jako położona bliżej centrum, mająca w pobliżu więcej ważnych instytucji. Niestety Kościuszki jest wąska więc tory zajmą spory kawałek istniejących pasów ruchu i na pewno przez pierwsze lata będą wyzwaniem dla olsztyńskich kierowców.  Dalej skręcamy w Żołnierską, trochę pod górkę i w lewo wjeżdżamy w całkiem nową ul. Obiegową. Wyczekiwana od dziesięcioleci inwestycja pozwoli mieszkańcom Jarot sprawniej docierać do centrum. Tam znajdzie się bardzo ważny przystanek Szpital Wojewódzki, stawiam, że po Dworcu Głównym będzie drugim pod względem ilości wsiadających i wysiadających pasażerów na całej trasie. No i wjeżdżamy w Al. Sikorskiego. Sądziłem, że tutaj tramwaj pojedzie środkiem, korzystając z szerokiego pasa zieleni. Wizualizacja pokazuje jednak co innego. Na razie nie znalazłem w sieci jednoznacznej odpowiedzi jak będzie w rzeczywistości. No cóż. Lada chwila ruszą koparki i się okaże. Póki co jedyne widoczne miejsce gdzie dokładne umiejscowienie torów nie pozostawia najmniejszych wątpliwości to ul. Płoskiego. FCC ładnie rozkopało teren, zablokowało też na całą zimę jeden pas ruchu no i pozostaje czekać jak 1 marca z animuszem powrócą tam faceci w kaskach i skończą co zaczęli. I ostatni zakręt. Na Witosa. A  tam to  ja już sobie z okien mieszkania, w którym obecnie przebywam będę mógł własnoocznie dozorować budowę.

Ogólnie przebieg całej trasy oceniam pozytywnie. Wydaje się przemyślana i optymalna. Niedawno w prasie pojawił się nowe koncepcje na rozbudowę sieci. Nieco przedwcześnie może, ale ok. Pomysł by połączyć Centrum z Kortowem wzdłuż ul. Warszawskiej jest sensowny. W okolic sporo się buduje (duże, nowe inwestycje mieszkaniowe Arbetu na Podgrodziu czy OPB na Sielskiej). Wierzę, że z na fali tramwajowego entuzjazmu, który ogarnie Olsztynian gdy tylko pierwsze skłądy wyjadą na ulice uda się dość szybko zaprojektować i zbudować kolejną odnogę (odnogi?).

Ja osobiście nie widzę sensu budowania torów na Towarowej czy Lubelskiej, ale już skomunikowanie Nagórek i Pieczewa bezpośrednio z Dworcem Głównym wzdłuż ul. Dworcowej, Piłsudskiego, Wyszyńskiego, Synów Pułku i Krasickiego mogłoby się sprawdzić. Ta linia nie dublowałaby wcale istniejącej wcześniej linii wzdłuż Sikorskiego i Kościuszki bo prowadziłaby w równie gęsto zaludnionym terenie, no i skomunikowałaby też lepiej z centrum rozległe Osiedla Mazurskie, na którym w ostatnich latach powstają też budynki wielorodzinne. Co o tym sądzicie?

Wśród ciekawszych koncepcji jawiła mi się jeszcze ta, która pozwoliłaby tramwajom ponownie wjechać na Stare Miasto. Moim zdaniem ożywiłoby to mocno podupadłą przez ekspansję banków i salonów operatorów komórkowych olsztyńską starówkę. Wierzę, że z czasem ten pomysł powróci, choć na razie rozkopany front Wysokiej Bramy karze wątpić czy prędko taka możliwość nastąpi. W każdym razie niech się wreszcie znowu zacznie budować!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.