Jak to się robi w Hiszpanii. Słów kilka o tramwajach w Alicante i Murcii.

Dziś wspomnę tylko o dwóch ponad 300-tysięcznych hiszpańskich miastach, w których z sukcesem rozwija się sieci tramwajowe: Alicante i Murcii jako tych, które miałem przyjemność odwiedzać osobiście, a w Alicante być nawet stałym mieszkańcem przez dokładnie 13 miesięcy. Miasto bliskie sercu polskich kibiców bo właśnie tutaj 10 lipca 1982 roku polska drużyna na stadionie miejscowego FC Hercules (Estadio Jose Rico Perez) pod wodzą Antoniego Piechniczka zdobyła 3cie miejsce w meczu z Francją wygrywając 3:2. To taka mała dygresja tylko :). Miało być o tramwajach i będzie.

W Alicante dawna kolejka wąskotorowa została z powodzeniem przebudowana na tramwaj, który dziś łączy w sobie cechy i typowego tramwaju (sieć obsługują obecnie nowe składy Bombardiera) kolei podmiejskiej i metra. Całkowita długość linii to blisko 100 km z czego tylko około 20% ma podwójne torowiska. Tramwaje dynamicznie rozbudowywane są dzięki funduszom unijnym od 2005 roku. Szczególnie ciekawy jest odcinek a’la metro, dość głęboko wbijający się pod miasto. Otwarto go w 2010, ma długość trochę ponad 1 km i obejmuje dwie stacje w samym sercu miasta. Według ambitnych planów tunel pod miastem miał zostać przedłużony o kolejne 3 km i sięgnąć dzielnicy Gran Via. Jak na razie nic nie słychać o realizacji tych planów. Cóż kryzys…

Niczym stacja metra. Przystanek Mercado Central w Alicante.

Tory sięgają daleko poza miasto aż po słynną imprezownię, pełną 30piętrowych apartamentowców, mekkę mniej wymagających Brytyjczyków – Benidorm (40 km od Alicante). Do systemu zalicza się jeszcze oddzielną trasę L9 z Benidorm przez Alteę i Calpe aż po Denię (kolejne 50 km trasy), ale to już z pewnością nie są tramwaje alicantyjskie. Bombardiery dojeżdżają tylko do Benidormu, a dalej trzeba już się przesiadać.

Miałem szczęście mieszkać w pobliżu dzielnicy San Juan, w której wybudowano właśnie gdy tam się pojawiłem (przełom 2009/2010 roku) nową odnogę z 4 kilometrową, jednotorową pętlą prowadzącą przez popularną Playę San Juan. To bardzo sezonowa linia, po okresie wakacyjnym pustoszeje i nie do końca jestem przekonany czy był ekonomiczny sens ją budować, ale na pewno wygląda bardzo malowniczo biegnąc wśród kilkunastopiętrowych apartamentowców i szpalerów palm, wzdłuż pięknych plaż, tylko jakieś 300, 400 metrów od linii brzegowej.

Tramwaj w Alicante na Playa San Juan.

No to jeszcze troszkę o tramwajach w okolicy, a konkretnie w oddalonej od Alicante o 70 km 44o tysięcznej Murcii. Tam restytucja tramwajów nastąpiła po blisko 70 latach, konkretnie w 2007 roku i nadal następuje dynamiczna rozbudowa sieci. Kolejne odcinki oddano do użytku w 2011r. Głównym wykonawcą jest tam, a jakże firma FCC, która jak na razie bardzo niemrawo buduje tramwaje w Olsztynie. Obecnie sieć tramwajów w Murcii liczy 20 km i 28 przystanków. Obsługują ją tramwaje Citadis 302 z Alstomu.

Linie wybiegają daleko poza centrum, obsługują dzielnicę przemysłową, uniwersytet i nowowybudowany okazały stadion Nueva Condomina o pojemności ponad 31 tyś widzów. Stadion ten z kolei kojarzy się Polakom już znacznie mniej przyjemnie od alicantyjskiego kolegi. 6 czerwca 2010 Hiszpanie wbili nam sześć goli nie tracąc żadnego. Chrzanić ten futbol! I dlatego wolę tramwaje :)

2 Komentarze

  1. Wiem, że w Alicante można kupić bilet 10-przejazdowy. Czy nim można poruszać się tylko w pewnej strefie? Zastanawiam się czy np strefa obejmuje calpe?
    To dosyć daleko od Zamku św. Barbary (stamtąd bęziemy ruszać).

    • Niestety odprawie 6 lat nie mieszkam w Alicante i nie mam pojęcia jak teraz wygląda tam kwestia komunikacji. Jedno jest pewne: Calpe to na pewno strefa pozamiejska. Tramwaj jeździ tam już jako pociąg podmiejski.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.