Straszliwa śnieżyca sparaliżowała prace przy linii tramwajowej

Pogoda nie oszczędza wykonawców na ul. Płoskiego. Już wiosną pachniało, już koparki wyciągały swe metalowe ramiona ku słoneczku prażącemu tak rozkosznie… Już śnieg stopniał i ziemia surowa do kopania zachęcała. Niestetyż. Zima wróciła. W swe mroźne białe szpony złapała FCC i nie daje w wir roboty się rzucić. Zdjęcia są mniej więcej z godziny 15:30. Jako optymista widzę plusy i mimo ujemnej temperatury. Sprzęt roboczy cienką warstwą śniegu pokryty znaczy używany był niedawno, albo jakiś człek ofiarny nie daje mu w czepiec biały, leniwy się odziać.

11 marca. Smutna data dla Hiszpanów. 9 rocznica zamachów w Madrycie. Może dlatego nie pracują? 11 marca to też 11ty dzień od wznowienia (podobno) prac na ul. Płoskiego. Cóż po tych dniach 11tu się wydarzyło? Zwieziono kilka zwojów kabli , a mała koparka wkopała parę metrów z nich. 30 kwietnia to ustalona data zakończenia prac na tym odcinku. Po upływie 1/6 z tego czasu wykonano zapewne mniej niż 1% potrzebnych prac. Nie chcę się czepiać. Przyjdzie sprostowanie, nowy termin się poda. Czas nie zając. Przed nami wiosna i lato. Się nadrobi.

2 Komentarze

  1. Mimo wszytko jestem niepoprawnym optymistą, liczę się z pewnym opóznieniem ale na marzenia mojego dzieciństwa warto czekać. Bardzo mocno trzymam kciuki za powórót tramwajów do stolicy WM, miasta mojego dzieciństwa. Autorowi gratuluje
    i pozdrawiam z Wawy….

  2. Pogoda jest dobrą wymówką, ale gdy idzie o prywatne pieniądze to Arbet jest bezlitosny i buduje pełną parą. Nie ma to jak wydawanie lekko publicznych pieniędzy,

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.