I wciąż nie budują.

I powiem Wam kto jest winny (kolejność możecie sobie ustawić według własnego uznania).

1. Zima zła

Czy w cholernej Narnii ktoś widział tramwaje? No właśnie. Biała królowa sunęła dziarsko na saniach. Lód skuł, śnieg pokrył. Nie idzie pracować w takich warunkach. Ci chciwi kapitaliści od Galerii Warmińskiej czy Warmia Towers widać nie chcą zrozumieć, że zimą jest zimno i budować się nie powinno, bo łopata zamarznie.

2. Leniwe hiszpańskie, nieudaczne FCC

Pewnie dali komu trzeba łapówkę i dlatego wygrali kontrakt, a tak w ogóle to dla nich zero stopni Celsjusza i zero absolutne to w zasadzie to samo. Wszelki ruch ustaje. Poza tym ta polska biurokracja… Kto z nią wygra? Przy niej nawet ta hiszpańska zdaje się zupełnie niegroźna.

3. Prezydent Olsztyna nie wie co się dzieje i pali głupa

Obiecanki cacanki. Będzie dobrze, dotrzymają terminu, będą nowe harmonogramy. I w kwestii harmonogramów wszystko się zgadza. W lutym pojawiły się nowe, tylko, że od samego początku nikt ich nie przestrzega i przestrzegać nie zamierzał. W 2014 tramwaje dojadą do Olsztyna. W to wierzymy. Tylko po czym będą jeździć?

4. Biurokracja.

Wykończy najambitniejszego, sprowadzi do parteru nawet wulkan entuzjazmu. Ciekawe czy uprawomocnianie się takiej czy innej zmiany projektowej w niskiej temperaturze przebiega tak samo sprawnie jak w wysokiej? Doszły mnie słuchy, że takie zmiany naniesiono i trzeba odczekać, żeby te zmiany się utwardziły w prawie jak zastyga beton w fundamentach.

5. Kryzys na Cyprze

Banki bankrutują i całe państwa. Pieniądze są mocno przestraszone. Coraz trudniej je znaleźć i ręka drży jak trzeba wydawać. Może to tu jest przyczyna niedowładu, uwiądu toro- i trakcjotwórczego?

6. Olsztyn ma pecha

To piękna teoria, którą bardzo ciężko by było obalić. Nic się tu nie udaje. Niemal. Nawet jak akwapark z dużym basen pobudowali to ostatni w Polsce. Nie ma obwodnicy, lotniska, nawet wysokich budynków. I jak śpiewał Ikonowicz : „Nie ma pracy nie ma chleba, próżny trud…”

7. Olsztynianie to smutny i marudny narodek

Wystarczy poczytać na forach internetowych. Narzekają i narzekają. Wszystko źle. Tramwaje źle, buspasy źle, remonty źle i brak remontów źle. Generalnie wszystko do dupy i aż dziw bierze, że to wszystko jeszcze jakoś trzyma się kupy. Zrymowało się kurde.. :D

I żeby jednak optymistycznym akcentem to skończyć po raz kolejny oświadczam, że wierzę w projekt tramwajowy, że jak już to wszystko ruszy to będzie wielki entuzjazm i nawet  marudny, wiecznie skrzywiony lud nadłyński wsiądzie ochoczo w tramwaje i będzie jeździć w te i wewte.

Czy 2014 rok jest realny na ukończenie inwestycji? Już nawet ja w to nie wierzę. Podejście do tego ambitnego projektu jest złe. Nie wątpię, że władzy zależy, bo też to i pomnik dla niej, ale dlaczego jest tak straszliwie nieudolna przy tym wszystkim? Mają teraz pewnego handicapa bo zimno. Na zimę zwalić łatwo. A jak odmarznie to co? Wykonawcy rzucą się na zrytą ziemię na Płoskiego jak wygłodniały burek na miskę z kaszą?

Podpatrzymy.

6 Komentarze

  1. Czytając tego bloga ma się wrażenie jakby 100%olsztyniak vel swiatowy vel Krzysztof Olsztyniak go pisał. Oh wait, skomciował ten „post”. :>

  2. Bardzo dobry i trafny wpis.Niestety.Nie bedzie duzej tragedi jak zobaczymy tramwaje na ulicach naszego miasta w roku 2015 ale jezeli Grzymowicz zawali ta inwestycje to ostatni chyba naprawde zgasi tu swiatlo

  3. Obserwuje z okna mieszkania pewną budowę w Warszawie, droga z torowiskiem i pare bloczków. Po okresie nic nie robienia miesiąc temu ruszyli, jestem pod wrażeniem tempa robót budowlanych i to co mnie interesuje torowiska…..Jestem przekonany że czas nie jest tu az tak dużym problemem i wierzę że wszytko w Olsztynie dobrze się skończy……..

  4. Czas rozliczenia projektów unijnych z programu „Rozwój Polski Wschodniej” to 2015 rok i dopiero wtedy będzie „sraczka” żeby zakończyć zadanie i nie stracić dotacji a na razie …: phi…dopiero 2013 czyli całe (prawie) trzy lata do końca 2015 stąd ta hiszpańsko-urzędniczoolsztyńska maniana.. ech

    • Będzie wielka mobilizacja, wielki pośpiech i pewnie zdążą. Tylko, że jakość robót może okazać się kiepska. I jeszcze okaże się, że lato będzie deszczowe i zima wróci na dobre już w październiku. I będą robić byle jak i się będzie na to przymykać oko. Obym się kurde mylił.

      • Przypominam sobie sraczkę z oddaniem do użytku ul. Płoskiego. Było to tuż przed ostatnimi wyborami samorządowym. Walce w pocie pary ujeżdzały cieplutki asfalt nawet w Święto Niepodległości czyli 11 Listopada, który jest ustawowo dniem wolnym od pracy nawet dla handlu

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.