Po 10 dniach wracam. Tempo prac na Płoskiego: spacerowe. Zaangażowanie sił i środków: minimalne.

Zrobiłem sobie taką dłuższą przerwą bo mnie ślimacze tempo robót na Płoskiego strasznie zdołowało i chciałem sobie od tramwajów zrobić po prostu wolne. Postaram się jednak już nie zaniedbywać tak świeżo pozyskanych czytelników i chociaż 3,4 razy w tygodniu dodawać coś nowego. Dzisiaj wrzucam krótką fotorelację z wczoraj około godziny 15 tej.

Na tym odcinku robót panuje ożywienie. Koparka kopała i jeszcze asystowało temu 7 czy 8 robotników. Na dalszych odcinkach nic, zero, nul.

O tutaj choćby. Pusto. Nie ma nic do zrobienia najwyraźniej.

 Z postępów robót widać tylko tyle, że gdzieniegdzie się kopie, układa włókninę izolacyjną. Wszystkie kable, przewody są już chyba zakopane. Coś się zaczęło dziać na krańcówce odcinka przy ul. Witosa. Coś tam zryto ziemię. Tempo prac jest wręcz bezczelnie powolne. Tak jakby nie było żadnego opóźnienia. Nie jestem jakimś wielkim znawcą, ale na odcinku 700 metrów pracuje niespełna 10 ludzi?? Jeśli wykonawca w ten sam sposób potraktuje pracę w całym mieście to zakorkuje Olsztyn na amen na 3 lata. Rozkopie Sikorskiego  i Kościuszki i będzie sobie leniwie od 7 czy 8ej do 17tej przerzucał kopareczką ziemię z jednej kupki na drugą.

 Minęły prawie 2 miesiące od wznowienia prac, a postępy są minimalne. Dla porównania jak wygląda plac budowy kiedy wykonawcom zależy na czasie widać po sąsiedzku:

Dziesiątki robotników, betoniarki, koparki, wywrotki i nie dość, że ich tyle to każdy się zwija jak w ukropie. Na Płoskiego ilekroć tamtędy przechodzę nawet ta nędzna garstka aktywu robotniczego  snuje się bez energii, a jeśli nawet pracuje to co najwyżej połowa z nich. Niezbyt przyjemnie mi to pisać, ale tak to właśnie wygląda, a jakie są Wasze odczucia?

2 Komentarze

  1. Nie zwalabym tutaj calej winy na Hiszpanow bo i nie oni pracuja przy budowie torowiska przy ulicy Ploskiego.Ciekawi mnie czy w ogole jest tam jakis kierownik budowy,ktory nadzoruje tych robotnikow ?Dla mnie to wszystko jest podejrzane,te zapewnienia Pana Prezydenta i ratuszowych urzednikow ze wszystko jest juz na „dobrej drodze”,ze po Wielkanocy roboty rusza „pelna para” ze projekty sa juz gotowe itd.Tak dla przypomnienia budowa ulicy Artyleryjskiej zostala ukonczona 8 miesiecy po terminie a budowa ulicy Baltyckiej bedzie prawdopodobnie ukonczona z rocznym opoznieniem.Moim zdaniem ta inwestycja przerasta i Prezydenta i ratuszowych urzednikow.Przykro mi to mowic ale Olsztyn to prowincja w prawie kazdej dziedzinie.Jacy rzadzacy takie i miasto i inwestycje.Nikt kto sledzi „budowe” olsztynskich tramwajow nie ma watpliwosci ze budowa jezeli dojdzie w ogole do skutku zakonczy sie w roku 2015 ale coraz bardziej zachodzi obawa ze tramwaje nie powroca do Olsztyna a Ratusz wkrotce obnazy swoje klamstwa.Chcielismy ale nie wyszlo bo Hiszpanie zawalili.Obym sie mylil

  2. Niestety podobne , szczególnie jak GW zamieściła tę fotorelację http://olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,78483,13756298,Dwie_budowy__a_jakze_inne__Znajdz_10_roznic_miedzy.html . Dochodzę do wniosku, że miasto we wstępnej fazie przetargu zbyt pochopnie zrezygnowało z firmy SKANSKA S.A. Daję sobie coś tam uciąć , że budowa szła by im sprawnie jak przy buspasach (dużo ludzi i sprzętu) Aha żeby była jasność nie lobbuję ani tam nie pracuję. Wnioski z obserwacji ot co.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.