Ostatnie chwile dziewiczej Obiegowej.

Słyszeliście o tych dzikich,  niezbadanych, tajemniczych ziemiach rozpościerających się w kwartałach ulic między Dworcową, Niepodległości, Pstrowskiego, Żołnierską i Piłsudskiego? Mnóstwo zieleni, drzew, beztrosko biegających czworonogów… Jedno takie bydlę nawet mnie tam kiedyś dziabnęło w nogę gdy samotnie w czasach studenckich przemierzałem to jedyne w swoim rodzaju pustkowie z klubu studenckiego „Kłobuki” przy Żołnierskiej na stancję na Dworcowej. Dawne, słodkie czasy, kiedy przy piwie udowadniałem chłopakom, że tramwaje w Olsztynie być powinny (to był jakiś rok 1997, albo 1998). Kumple patrzyli na mnie z politowaniem i z pełnym przekonaniem sprowadzali mnie na ziemię, że za naszego życia w każdym razie, a już na pewno przed naszą emeryturą takie cuda nad Łyną się nie ziszczą.

A teraz? Jeszcze wczoraj czyli 11 czerwca nadchodzące dla tej dziczy wielkie i nieodwracalne zmiany zwiastowały tylko małe drewniane paliki pomalowane u góry pomarańczową farbą fluorescencyjną. Jeszcze ludzie tam sobie beztrosko i nieświadomie spacerowali, jeszcze staruszki dreptały, dzieci biegały i pieski defekowały, ale to już koniec chyba, przynajmniej w tej części, bo te pustkowia są znacznie rozleglejsze i ul. Obiegowa w gruncie rzeczy pomniejszy tereny spacerowe góra o 15, 20%. To dziś już się zacznie? Dziś, jutro, już zaraz wjadą buldożery, wywrotki, koparki i cywilizacja odciśnie niezapomniane piętno na kolejnym, nieskalanym obecnością człowieka skrawku naszej matki Ziemi. Ubolewałbym nad tym gdyby nie to, że jestem bezdusznym technokratą i zapach świeżo wylanego asfaltu nie jest mniej miły mym nozdrzom niż aromat kwitnącej lipy, szum sunącego po szynach tramwaju nie mniej kojący niż ćwierkanie ptaszków…

Będą tacy co każdą nową inwestycję zbędą krzykiem „betonują nam miasto!! Buuu! Precz z Arbuzem Betonowiczem!”. No cóż. Zdania w tej kwestii są podzielone, ale ja się upieram, że Olsztyn to jednak miasto, czyli wicie rozumicie, dużo ludzi na stosunkowo niewielkim obszarze, samochody, bloki, sklepu, obiekty użyteczności publicznej, infrastruktura cała. Jakoś bez asfaltu i betonu życie może i ekologiczniejsze, ale jakieś takie mało komfortowe. Jak ktoś kocha potaplać się w błocku, brodzić w oceanie nieokiełznanych traw to przecież wystarczy parę kilometrów za Olsztyn się ruszyć, a nawet i tego nie trzeba robić bo niezagospodarowanej dziczy w granicach miasta wciąż jest jeszcze bardzo dużo. Ale dość sporów z hałaśliwą grupką malkontentów. Postęp się dokonuje na naszych oczach i pozostaje nam mu kibicować, bo to będzie znaczący skok jakościowy.

 Jeszcze sielsko, anielsko – trawka, ścieżka wydeptana.

 I gdyby nie te paliki nikt nie mógłby się nawet domyślać…

 ….. że za rok o tej samej porze zawładnie tymi ziemiami bezlitosny beton i asfalt. Super!

 A tędy będzie jechał tramwaj :), pośród drzew, ptaszków ćwierkających. I to będzie bardzo zatłoczony tramwaj, bo jak już się pojawi na ulicach to znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki te wszystkie marudzące pierdoły : „A po co nam tramwaj!? Dziurę w drodze lepiej załatajta!”.

Ale dość już o Obiegowej, powróćmy na istniejące fronty robót.

PŁOSKIEGO:

TUWIMA:

 TOWAROWA/DWORCOWA:

Robota wszędzie postępuje, ale martwi bardzo mizerne zaangażowanie ludzi i sprzętu. Dobra wiadomość jest taka, że już wszędzie prace trwają co najmniej do 18tej.

6 Komentarze

  1. Niestety skończy się tym że Hiszpanów trzeba będzie pogonić. Obecnie FCC to to samo co Alpina Bau a a zaczyna już schodzić z inwestycji. Obecnie żaden z podwykonawców nie podpisze umowy z FCC bo nikt nie jest samobójcą. Generalnie dla tej firmy to już jest koniec. Bule nie był to koniec dla miasta, bo utrata dofinansowania tej inwestycji = zakaz dofinansowania w latach 2014 – 2020 i tak czy inaczej obowiązek dokończenia budowy z własnych pieniędzy.

  2. @100%olsztyniak: Pamiętam jak kiedyś robiłem przy izolacji piwnicy jednej z kamienic przy Kościuszki. Na planach była zaznaczona jedna sieć – gazowa. Po wykopaniu znalazły się nigdzie nie zaznaczone 3 sieci w tym czynna ciepłownicza!
    Więc na Kościuszki mogą być niezłe niespodzianki przy wykopkach.

  3. Czy ja wiem czy Kosciuszki to trudny odcinek?W tramwajowych miastach budowy torowisk na takich odcinkach jak ten w gestej ,miejskiej zabudowie to normalka ale wszystko zalezy od tego ilu ludzi bedzie przy tym pracowac bo garstka nie da sie tego ciagnac.Zobaczymy co przyniesie ten tydzien bo Hiszpanie maja przedstawic nowy harmonogram prac? .

  4. FCC ma bardzo poważny problem z podwykonawcami. Jeśli tak strasznie to wszystko kuleje na mało stosunkowo wymagających odcinkach to co będzie na trudnych Kościuszki czy Sikorskiego? Obiegowa budowana podobny nakładem sił jak Tuwima czy Płoskiego będzie gotowa za 10 lat. Obawiam się, że zerwanie z nimi umowy będzie koniecznością bo już teraz widać, że jest źle. Zwlekanie tylko pogorszy sprawę, a widoków na poprawę jakoś nie ma.

  5. Mam wrazenie ze na tych trzech odcinkach pracuje ta sama grupa ludzi(kilkunastu)co na poczatku na ulicy Ploskiego,ktora zostala „rozparcelowana” tylko na inny front robot.Co bedzie jak prace rusza na wszystkich odcinkach?2 pracownikow na kazdym odcinku?

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.