FCC dalej zwodzi. Miasto nie reaguje.

Wreszcie porcja nowych zdjęć. Odwiedziłem wszystkie place budów, ale na Płoskiego i Tuwima nie robiłem już nawet zdjęć. Na tej pierwszej ulicy przez 6 ostatnich tygodni postępem jest ubicie nieco piasku na odcinku od zakrętu do Wilczyńskiego i rozpoczęcie układania krawężników z drugiej strony przyszłego torowiska. Od początku zaangażowanie jest takie samo: 5ciu, 6ciu robotników z czego akurat gdy ich obserwuję pracuje co najwyżej dwóch. Czasem jeszcze leniwie macha łyżką koparka, albo dostojnie toczy się walec. Palcem nie tknięto odcinka najdalej wysuniętego w kierunku Witosa. A na Tuwima? Zrobiono głęboki wykop na odcinku (i to nie całym) 0d Sikorskiego do Wawrzyczka. Coś się jeszcze dzieje w okolicach basenu uniwersyteckiego i chyba jeszcze przy Łynie kierują ścieżkę rowerową na stary most. Postęp prac tutaj jest procentowo od mojej ostatniej wizyty z pewnością większy, ale to wciąż „głęboki las” wstępnych prac ziemnych.

Idźmy dalej. Poniżej porcja zdjęć z Obiegowej. Trwa rycie w glebie. Zważywszy na rozległość obszaru i ilość ziemi do wywiezienia zaangażowanie sił i środków jest bardzo małe, co zresztą widać na zdjęciach. (Robiłem je między 13tą a 17tą). Szumne zapowiedzi o całodobowej aktywności robotników na Obiegowej to są chyba jakieś żarty.

Odcinek w okolicach SANEPIDu koło godziny 13:00. Żeby nikt nie gadał, że nic się nie dzieje. Owszem dzieje się. Ale wystarczy zerknąć na budowę Galerii Warmińskiej by zobaczyć jak wygląda plac wielkiej budowy gdy wykonawcy zależy na jak najszybszym ukończeniu prac. co tutaj mamy? Wywrotkę i koparkę.

Ta sama koparka kilkanaście minut później, ale towarzyszą już jej dwie wywrotki.

Kawałek dalej w kierunku Żołnierskiej jest jeszcze lepiej. Nie tak źle. Prawie optymizmem powiało.

A na tym odcinku łychy są aż dwie.

A tutaj w okolicach, z tego co pamiętam, godziny 17:30 Obiegowa widziana od strony ul. Piłsudskiego. „Całodobowa robota” co? Czyżbym marudził? Ile w takim razie w tym tempie może jeszcze potrwać budowa tej ulicy? 2,3 lata? O ile znowu upały, burze, śnieżyce i mrozy nie przyjdą. Matka natura strasznie nie lubi swoich dzieci – budowlańców – drogowców.

I znowu nic się nie dzieje. Tym razem na Towarowej. Fajrant? 18ta już dochodzi więc i pracować nie wypada. Przecież się nie pali.

Obrazek łudząco podobny do tego jaki pokazałem w czerwcu. Cóż przez miesiąc szczytu sezonu budowlanego dokonano w tym miejscu? Pewnie coś tam wkopano w ziemię, wysypano górkę świeżego piasku i poprzestawiano parę rur. Ja tam narzekam – laik jeden a tam ważne roboty pod ziemią robią. Próbowałem swym laickim okiem wypatrzyć co konkretnie bo kręgi od kanalizacji deszczowej wciąż zalegają na powierzchni. Może metro tam kopią?

 O tych kręgach właśnie wspominałem. Nawet jacyś ludzie na pomarańczowo ubrani się kręcili wokół nich, a jeden malował taki krąg na czarno jakąś mazią. Pewnie niedługo je wkopią, no chyba, że w październiku mróz ściśnie i wicie rozumicie zima, śnieg, trzeba będzie czekać do lata a wtedy… O ho! ho! robota będzie się im palić w rękach!

No cóż. Optymizmu żadnego w tym moim wpisie niema, wiem. I jeszcze ta awantura z budynkiem przy Jarockiej nagle wybuchła. Mieszkańcy budynku na zdjęciu poniżej ni z tego ni z owego poczuli się straszliwie zagrożeni przyszłą obecnością stalowego potwora co będzie im złowrogo i bezszelestnie ocierał się o balkony. Tak być nie może! Powstanie pole elektrostatyczne od tego tramwajowego monstrum i się gacie suszyć nie będą chcieli! Biedaczyska nic nie wiedzieli, gdzie mieszkanie kupują, co się tam planuje. Deweloper wstrętny, chciwy w pole ich wyprowadził i budynek za blisko krawędzi działki postawił. I oni będą się teraz sądzić, pienić. Jakby projekt tramwajowy nie miał już dość problemów. Gdzie się tacy ludzie rodzą? Dlaczego osiedlają się w miastach osoby z mentalnością czysto zagrodową, dla których pojęcia wspólnej przestrzeni i wspólnego dobra są czystą abstrakcją?

Kimkolwiek jesteście protestujący mieszkańcy tego bloku mam nadzieję, że słono za swoje warcholstwo i skrajny egoizm zapłacicie. Motocykle wyjące po nocy nie przeszkadzają Wam, a cichutkie tramwaje, które będą  jeździły średnio kilka razy na godzinę w obie strony Wam nie w smak. A jak już zbudują te torowiska to pewnie tyłki bezwstydnie będziecie tymi tramwajami wozić i chwalić się przed znajomymi z wiosek jaki to nowoczesny środek transportu pod Waszymi oknami się znajduje.

Kompletnie nie pojmuję jaki rozum mają ludzie, którzy sami sobie strzelają w stopy. Bliskość linii tramwajowej to ogromny atut podnoszący wartość każdej nieruchomości. Jak się komu nie podoba można mieszkano za dobrą cenę sprzedać i szukać szczęścia na Dajtkach czy w innych Dywitach. Ale dość już o tym. Na koniec niech optymizmem prawdziwym powieje.

Oto nowiutki most pod Kwidzynem. Kawał porządnej konstrukcji, który po prostu musiałem osobiście zobaczyć. Pojechałem specjalnie za Kwidzyn, żeby popatrzeć, że gdzieś się da, gdzieś można zbudować coś od A do Z. W gruncie rzeczy to najbliższy w linii prostej most na Wiśle od Olsztyna, więc jakieś znaczenie i dla Warmii i Mazur ma. Mimo straszliwego upału przejechałem się nim w te i wewte pstryknąłem (niestety tylko z samochodu) kilka zdjęć. Most ma bardzo długie dojazdy więc musiałbym gdzieś bardzo daleko zaparkować auto i ruszyć w co najmniej 1,5 kilometrową wycieczkę w jedną stronę nad lustro wody. Sprawię sobie tę frajdę w jakiś chłodniejszy, jesienny dzień :).

3 Komentarze

  1. Wpis nowy już dokonany :). Co będzie dalej? Obawiam się, że niewiele. Sezon budowlany jest już stracony. Trzeba będzie czekać do wiosny na wznowienie prac. Jeśli nieudolność Grzymowicza utrzyma się na podobnym poziomie, to tramwajów doczekamy się za lat 3, albo więcej. Obym się mylił. Tfu! Tfu!

  2. Co do burzących się mieszkańców bloku to jeszcze trzeba dodać, że został on oddany w tym albo poprzednim roku, więc wszyscy wiedzieli co i jak z tramwajami będzie.

  3. Tramwajarzu ,mozna prosic o nowy wpis?Hiszpanscy lenie pogonieni!.Dobrze ale o3,4 miesiace za pozno.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.