Nie Hiszpany winne tramwajowej mañany. Ponoć ratuszowe urzędasy nam to zrobiły.

Chłopaki z FCC wreszcie dali głos. Wysmarowali oświadczenie do mediów, przedstawili swój punkt widzenia. Śmierdzi niewiarygodnością od tych smutnych wypocin na kilometry całe. Winny ratusz, bo wciąż zmian chciał, bo ingerował, zmieniał, opóźniał projektowanie, etc. etc. Może to i w jakiejś części prawda. Tyle, że co to zmienia w stosunku do obrazu robót jakie były prowadzone na zatwierdzonych już odcinkach? Wszyscy widzieli żenujący stosunek hiszpańskiego wykonawcy. Budowanie kilkusetmetrowego odcinka torowiska przy użyciu średnio 3 – 5 robotników i koparki pracujących od 8 do 16tej. Znikome postępy mimo dobrej pogody i upływających tygodni. FCCowcy co rusz „zapewniali”, „obiecywali”, „mobilizowali się” „przedstawiali nowe harmonogramy”. Wszystko to było jedno wielkie kłamstwo. Podwykonawców brakowało, bo i kto chciałby z takimi cwaniaczkami współpracować?

FCC nagle uczyniło łaskę nam maluczkim i wydało oświadczenie po tym jak dostało kopa w swoje leniwe, zakłamane dupsko. Wcześniej jakoś nie czuło takiej potrzeby mimo, że w mediach huczało od niezadowolenia z powodu rosnących opóźnień. Nie wybielam ratuszowych. Oni też dali plamę i wykazywali się i nadal wykazują niezdecydowaniem i ignorancją, tyle, że to w żaden sposób nie tłumaczy organizacji pracy i zwodzenia ze strony FCC. Ta firma jest zwyczajnie niewiarygodna. Możemy się domyślać dlaczego tak fatalnie się zaprezentowała w Olsztynie. Pewnie wysłała najzdolniejszych i najbardziej zmotywowanych inżynierów na bardziej intratne kontrakty w świat, a do prowincjonalnego miasta w prowincjonalnym kraju oddelegowała kilku skończonych kretynów, gnuśnych bubków co myśleli, że trafili do dziczy i mogą palić wobec tubylców bezkarnie głupa. Może nie ma sensu snuć teorii spiskowych bo przecież byłoby bez sensu gdyby wykonawca z góry chciał kontrakt spieprzyć, prawda?

Myślę, że teoria o bandzie hiszpańskich nieudaczników, nieuków i partaczy jest najbardziej prawdopodobna. Olsztyn miał pecha, że wysłano ludzi tępych, nie mających za grosz szacunku do lokalnych uwarunkowań i prawa, nie potrafiących współpracować z tłumaczami, podwykonawcami i zamawiającym. FCC olewało pogróżki Grzymowicza bo czuło się pewne, że prezydent tak czy owak nie będzie miało jaj, żeby taką trudną decyzję podjąć. A jednak! Grzymowicz popełnia mnóstwo błędów, ale teraz w tej sytuacji warto być z nim, trzymać jego stronę, bo on reprezentuje nasze miasto! Wierzę, że ponosi zdecydowanie mniejszą część winy całej tej sytuacji. Mam nadzieję, że wybuchnie wielka awantura przed Komisją Europejską i FCC odniesie wizerunkową klęskę.

Podsumowując tłumaczenia FCC, które opublikowano w mediach są jedynie rozpaczliwą próbą uratowania 25 milionowego wadium. Wierzę, że się srogo przeliczą, a po tym co odstawili w Olsztynie na zawsze znikną z polskiego rynku. Adios cabrones!

8 Komentarze

  1. Po pierwsze, uprzejmościach, szacunku, powściągliwości, nazywaj to jak chcesz, ale odrobina kultury nie boli.
    Po drugie, czy z winy hiszpańskiej firmy to się jeszcze okaże… sąd zdecyduje.

    • Wydaje mi się, że w stosunku do tej bezczelnej postawy Hiszpanów, moja ocena jest aż nadto umiarkowana. Jak możesz poszperać w moich wpisach złego słowa o polskich podwykonawcach nie napisałem. Jedno jest pewne: było ich po prostu za mało, a za to odpowiada główny wykonawca. W sytuacji kiedy miasto jest rozkopane, istnieje groźba wieloletniej sądowej batalii i paraliżu komunikacyjnego oraz przepadek unijnej dotacji „kultura” jaka Ci się marzy to zbędny luksus. Ja i tak jestem bardzo powściągliwy, jeszcze nie zarzucam FCC świadomie złej woli, a jedynie skrajną nieudolność. Zupełnie mnie nie interesuje czy Señor Jose i Señor Carlos to mili, pełni ogłady hiszpańscy inżynierowie. Interesują mnie efekty ich działań, do których przystąpili z takim zapałem. W końcu nikt ich do przystępowania do przetargu nie zmuszał prawda? Popisali się nieprawdopodobną wręcz nieudolnością, narobili szkód. Choćbyś kropku się skichał to FCC jest już wizerunkowo w Polsce spalone i żaden sąd niczego tu już nie zmieni. Tyle co prawnicy zarobią. Szkoda, że nie budowlańcy. Proszę mi jeszcze zdefiniować słowo „szacunek” i w czym konkretnie Hiszpanie go przejawiają? Mówią „dzień dobry” i całują kobiety w rączkę? Chyba nie za to im płacą.

      • Definicja słowa „szacunek”, prosto z wikipedii: szacunek – w sensie poważanie, uszanowanie, poszanowanie, respekt, atencja, estyma, pokłon, uznanie.
        Jak Hiszpanie go przejawiają? Przede wszystkim nie obrażając Polaków, nie traktując ich jako gorszych, wbrew temu co się powszechnie pisze.

        Ja też w mojej wypowiedzi nie odnosiłem się do polskich podwykonawców, nie wiem skąd taki wniosek, mówiłem tylko i wyłącznie o firmie FCC w której pracuje więcej Polaków niż Hiszpanów. To po pierwsze.
        Po drugie, odniosłem się tylko do waszego braku szacunku, nie do efektu prac, co moim zdaniem nie ma tu nic do rzeczy. Ja też przyznaję, że spieprzyli i bardzo mi szkoda z tego powodu, ale szacunek należy mieć niezależnie od tego jaką pracę i w jaki sposób wykonuje.

        • I tu się różnimy. Nie mam szacunku do ludzi co pieprzą sprawę, a potem udają, że to nie oni i przerzucają winę na wszystkich tylko nie na samych siebie. Szacunek do tych osób jako ludzi zostawiam tym, którzy ich znają osobiście. Ja ich nie znam i nie atakuję ich w zakresie ich życia osobistego, bo mnie to guzik obchodzi, atakuję fatalnie pracujących inżynierów odpowiedzialnych za realizację olsztyńskiego projektu tramwajowego. To nie był jednorazowy błąd, potknięcie, tylko cała seria bezczelnych, aroganckich, pozbawionych minimum szacunku do władz i mieszkańców Olsztyna posunięć. Wybacza się tym co przyznają się do błędu i szczerze obiecują poprawę. Hiszpanie są notorycznymi kłamcami. Wielokrotnie łamali dane słowo. Dla mnie to przejaw absolutnego braku szacunku, a dla Ciebie nie? Nie traktują Polaków jako gorszych? To co robili, a w zasadzie czego nie robili to jedne z najgorszych rodzajów chamstwa i lekceważenia. Nawet nie wpuścili przedstawiciela ratusza do swojej siedziby w Warszawie burki jedne, a Ty ich jeszcze bronisz. Nie zasługują na to wcale. Ciekawe jak się będą uwijać w Arabii Saudyjskiej. Na pewno jak te mróweczki. Już to widzę jak będą mieli odwagę krytykować królewskich urzędników jak im coś nie będzie pasowało.

  2. A mnie bardzo irytują te wulgarne komentarze na bardzo niskim poziomie:
    „o bandzie hiszpańskich nieudaczników, nieuków i partaczy”
    „oddelegowała kilku skończonych kretynów, gnuśnych bubków co myśleli, że trafili do dziczy i mogą palić wobec tubylców bezkarnie głupa”

    Pomijając już fakt, że w FCC większość pracowników to Polacy, to tak się składa, że znam osobiście Hiszpanów, którzy tam pracują, są inteligentni i mają ogromny szacunek do Polaków. Są przede wszystkim kulturalni czym Pan, panie tramwajarzu nie grzeszy!

    Apeluję do wszystkich, zastanówcie się co piszecie i jakim słownictwem to piszecie bo to świadczy tylko i wyłącznie o was. Aż wstyd za Polaków gdy się to czyta!!

    • Byc moze zostala bezpowrotnie zaprzepaszczona szansa powrotu tramwajow do Olsztyna z winy hiszpanskiej firmy a Ty tu o uprzejmosciach piszesz

  3. Dla poprawy samopoczucia proponuję spacer nad Krzywe,. Tam robota tak huczy, że aż miło popatrzeć. Przynajmniej jeziora będziemy mieli ładnie zagospodarowane. Chciałbym aby trafił się nam taki wykonawca torowiska. ;)

  4. Mściwy nie jestem ale ja paprakom z FCC życzę również wypadu z tego metra w Rijadzie hehe ….takie prawo serii i niech dolączą do swojej Alpine .

Odpowiedz na „~BuzonAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.