Tramwaj w Olsztynie. Gdzie dokładnie zbudują tory?

Minął miesiąc od mojego ostatniego wpisu, ale o tramwajach nie zapomniałem. Kiedy okazało się, że Ci co mają FAJRANT CAŁY CZAS niczego już w Olsztynie nie zbudują, pojawiło się we mnie pewne zniechęcenie. Opóźnienie wyniesie co najmniej rok i to nie jest miła wiadomość nie tylko dla fanatyków transportu szynowego, ale także dla zwykłych mieszkańców – potencjalnych pasażerów.

Nieważne. Projekt jest wielki to i trudności po drodze muszą być jakieś. Na szczęście olsztyńskim tramwajom nie grozi klęska. Projekt jest kontynuowany, przetargi pisane od nowa. Na wiosnę mają zostać wznowione prace budowlane. Trzeba w to mocno wierzyć, bo i są ku temu solidne podstawy. Miałem wreszcie przyjemność poznać osobiście ludzi, którzy zajmują się tym ambitnym projektem i mogę z całą stanowczością stwierdzić, że są wciąż do tematu nastawieni entuzjastycznie, a to u urzędników nieczęsta cecha.

No więc warto przypomnieć sobie, zwizualizować, zobaczyć na razie na mapie, co też w roku 2015 ma się ziścić, co odmieni oblicze Olsztyna. Zapraszam zatem na małą wirtualną wycieczkę szlakiem olsztyńskich tras tramwajowych.

 

Zaczynamy u zbiegu ulic Witosa i Kanta. To pierwszy odcinek trasy. Znajdą się na nim trzy przystanki. Wkurzona czerwona buźka oznacza mieszkańców bloku przy ul. Jarockiej, którym tramwaj będzie przeszkadzał w suszeniu bielizny na balkonach. Z tego co zdążyłem się zorientować mieszkańcy tego bloku mogą mieć tylko pretensje do mławskiego dewelopera co im zbudował blok na skraju działki no i samych siebie, że się połasili na tańsze mieszkania. Praktycznie rzecz biorąc owszem linia tramwajowa będzie bardzo blisko tego bloku, ale co z tego? Nowoczesny, cichy tramwaj w czym niby miałby zakłócać spokój? Ludziom metro puszczają pod budynkami i jakoś sobie radzą. A wracając do meritum: dwutor na tym odcinku będzie przebiegał po północnej stronie ul. Witosa.

A oto kolejny fragment trasy. Dwutor po zachodniej stronie ul. Płoskiego, najwcześniej budowany odcinek i najbardziej nieudolnie niestety. Na szczęście po FCC została już tam tylko biała tablica z ich logo, które już chyba wryło się w pamięć Olsztynian jako symbol lenistwa i nieudolności. Trasa przecina ul. Wilczyńskiego i już jesteśmy na Sikorskiego.

 

A oto kolejny odcinek i kolejny sporny fragment. Pierwotnie projektowana trasa tramwajowa miała spowodować likwidację parkingu przed blokiem przy ul. Berlinga. Ostatecznie i dwutor tramwajowy będzie syty i parking cały. Gdzie jest haczyk? Jak to zwykle bywa w Olsztynie ucierpi szerokość chodnika i ścieżki rowerowej.

 

A oto fragment przy Realu. (jeszcze Realu, bo w 2015 jak wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują , będziemy już tam robić zakupy w Auchanie) Nie widać żadnych niespodzianek. Lokalizacja przystanku też zdaje się sensowna przy wylocie głównej arterii Nagórek Wańkowicza. Miłośnicy zakupów hipermarketowych będą mieli dość wygodnie jak myślę.

I kolejny przystanek już w niedługiej perspektywie jeszcze ważniejszy dla fanów wielkich zakupów. Oto na widocznym w prawym dolnym roku pustym  fragmencie terenu, który jeszcze na zdjęciu beztroską zielenią się mieni, dziś rośnie w oczach betonowy handlowy kolos. Jeszcze niedawno wydawało się, że tramwaje i Galeria Warmińska będą gotowe mniej więcej w tym samym czasie. Przekonaliśmy się jednak, że w kapitalizmie prywatne inwestycje mają się znacznie lepiej niż te publiczne co widać gołym okiem. Termin jesień 2014 kiedy to ma otworzyć swoje podwoje Galeria Warmińska wydaje się niezagrożony bo i w jej budowę nie mieszała się żadne FCC ze swoim kuriozalnym systemem zarządzania.

Na zdjęciu tym widać także jednotorową odnogę w kierunku Kortowa. Nie naniosłem na niej lokalizacji mijanek, ale to chyba nie ma takiego dużego znaczenia, w każdym razie ta jednotorowa trasa będzie biegła po północnej stronie ul. Tuwima. Przystanki będą trzy. Trochę szkoda, że tramwaj nie wiedzie jeszcze do miasteczka akademickiego, ale wszystko przed nami.

Jedziemy dalej. Wzdłuż ogródków działkowych, najbardziej bezludny fragment trasy.  Tutaj o duże potoki pasażerskie na przystankach będzie raczej trudno. Najbliżej położone duże osiedla są przy ul. Dywizjonu 303.

A tutaj docieramy do komunikacyjnego serca Olsztyna. Zbieg ulic Sikorskiego, Obrońców Tobruku i Pstrowskiego, który Olsztynianom kojarzy się głównie z TIRami. Tramwaj sobie priorytetowo pomknie koło „Milforu” i „KFC” i wbije się w nowowybudowaną Obiegową, wciąż pozostając po zachodniej stronie ulicy.

I Obiegowa. Ulica upragniona od lat 70tych. Dzięki koparkom wynajętym przez FCC wizja nabrała nieco realnych kształtów. Wykonano do tej pory około 40% prac ziemnych. Obiegowa docelowo zagłębi się w ziemię, przemknie pod ul. Żołnierską i skończy się przy Piłsudskiego. Tramwaj jednak skręci jeszcze przed wiaduktem w Żołnierską i po raz pierwszy na trasie będzie dzielić jezdnię z samochodami. Na szczęście tylko na odcinku 400 może 500 metrów.

I tu docieramy do ul. Kościuszki. Tramwaj ze swoim dwutorem dziarsko zajmie środek ulicy. Jest tutaj bardzo szeroko więc ruch samochodowy nie ucierpi, co najwyżej krzaki na pasie zieleni i jakieś pojedyncze drzewa. Taka jest cena postępu… Na zdjęciu tym widać też jednotorową odnogę do ścisłego centrum. Też będzie szła środkiem i też będzie wydzielona od jezdni. Mam nadzieję, że projektanci przewidzieli możliwość dołożenia w przyszłości drugiego toru. Wciąż pozostaje zagadką lokalizacja ostatniego przystanku. Koncepcji jest mnóstwo, ale wciąż nie zdecydowano się na jedną konkretną. Gdybyście chcieli mnie zapytać o zdanie, choć wiem, że nie zapytacie, to ja bym wjechał z tramwajem odważnie pod Wysoką Bramą na Starówkę i zrobił końcowy przystanek przed Mostem Jana. Piękna wizja, prawda?

No i nieuchronnie nadchodzi czas finału. Tramwaj ostro pruje ulicą Kościuszki wysadza jeszcze melomanów po prawej do Filharmonii, a fanów swojskich zakupów po lewej przy Manhattanie. Niezadowolone buźki to protesty mieszkańców ul. Kościuszki, którzy uważali, że ich ulica jest za wąska na tramwaje. Najtrudniejszy dla projektantów był odcinek między Kętrzyńskiego a Dworcem, bo tam jest najwęziej. Ostatecznie, tramwaj tam po raz drugi i ostatni na całej trasie będzie dzielił jezdnię z autami dzięki czemu ocaleje nieco miejsc parkingowych na chodnikach. 

Ostatni przystanek Dworzec. Dworzec, który za sprawą firmy Retail Provider ma być piękny jak zegarki ministra Nowaka. Ma ta się znaleźć ostatni przystanek tramwajowy wkomponowany w nowy Dworzec i Centrum Handlowe. Wizualizacje są niezłe, ale pozostaję sceptyczny. Inwestorzy mają tendencję obiecywać cuda, a potem serwować tandetę. Obym się mylił tym razem…

I co jeszcze? Ostatni pasażer już wysiadł, ale motorniczy dzielnie trwa na posterunku. Trzeba zawinąć do portu, a ten jest przy ul. Lubelskiej w obecnej zajezdni autobusowej. I to już koniec mojego opisu olsztyńskiej trasy tramwajowej. Możliwe, że nie wszystkie przystanki na mapie są naniesione przeze mnie dokładnie. W razie co czekam na noty korygujące, które zostaną niezwłocznie uwzględnione :)

2 Komentarze

  1. Niestety nie jestem póki co w stanie opanować kokpitu tego bloga. Tekst mi się rozjeżdża i nie wiem dlaczego i jak to zmienić. Cholernych reklam też nie daje się wyłączyć, ale póki były poza obszarem tekstowym nie przeszkadzały. Niestety zarządzanie tym blogiem jest dosyć mało przyjazne… Czcionki się wyświetlają jakie chcą, a teraz jeszcze to. Postaram się jak najszybciej problem rozwiązać.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.