Mała czarna w tramwaju.

Kojący stukot tramwajowych kół o szyny i Ty z filiżanką ciepłej, ożywczej kawy podziwiający zza okien miejskie krajobrazy… Piękna wizja prawda? Za granicą takie pomysły to nic nowego. W Polsce jak dotąd jedyną mobilną kawiarnię tramwajową ma Kraków. Czyż nie wygląda to uroczo? Strona poświęcona krakowskiej tramwajo-kawiarni jest TUTAJ

Źródło: www.tram.jordan.pl (fot. Wojciech Jabłoński)

I jeszcze mały rzut oka na wnętrze tej urokliwej kawiarni będącej niewątpliwie bardzo sympatycznym uzupełnieniem oferty turystycznej grodu Kraka.

W jego ślady chce pójść Poznań, ale tam na razie wszystko jest w sferze planów. Myśli się tam i o tramwajowych kawiarniach mobilnych i stacjonarnych. Co z tego wyjdzie czas  pokaże. Wedle tego co udało mi się wykopać w sieci w zakresie cafe-trams w Polsce, to są takie obecnie działające dwie (w tramwajach stacjonarnych). Obie świeżo otwarte i obie w Małopolsce. Takie pomysły są też wciąż rozważane w Olsztynie gdzie przez dłuższy czas zabytkowy tramwaj stał pod Wysoką Bramą i aż się prosiło, żeby tam został na stałe w jakiejś atrakcyjnej dla turystów i mieszkańców formule. W zeszłym roku jednak wagon został sprzedany miejscowemu miłośnikowi komunikacji miejskiej. Nowy właściciel tramwaju rzecz jasna myśli o urządzeniu w środku jakiejś małej gastronomii. Niestety w Olsztynie jak to w Olsztynie podniosły się głosy marudzących ludzi, że wagon jest nieładny, że z czasów Gomułki, że i tak nie jeździł po Olsztynie, etc. Wg informacji prasowej sprzed kilku miesięcy wagon znajduje się na terenie jednej z firm na ul. Lubelskiej i…. wciąż czeka na lepsze czasy. Nie wiadomo za co go remontować, a potem gdzie ustawić. Oby się w końcu udało.

Do zwykłych liniowych tramwajów nad Łyną jest jeszcze chwilka więc temat ewentualnych zabytkowych składów jest nieco przedwczesny, ale sam pomysł wart jest rozważenia. Ja osobiście jestem wielkim fanem Konstali N13. To typowo warszawska maszyna, świeżo wycofana z eksploatacji, pewnie można by ją było kupić za atrakcyjną cenę. Dlaczegóżby jedna z 13tek nie mogła trafić do Olsztyna? Świetnie by się nadawała na kawiarnię, mały bar. Może śladem krakowskim dobrą lokalizacją dla niej byłby kampus w Kortowie?

Wracając do małopolskich cafetramów to jedna z nich znajduje się na terenie Politechniki Krakowskiej Ma prosty typowo studencki wystrój. W czymś taki smakowałyby nie tylko ciastka i lody, ale jakaś fasolka po bretońsku, pierogi. Mniam! Kawiarenka nazywa się zupełnie adekwatnie „Pentograf Cafe” i powstała na bazie  modelu GT6 z lat 60tych, który wcześniej jeździł po Norymberdze i trafił do służby na krakowskich torach w połowie lat 90tych. W końcu trafił na zasłużoną emeryturę, jakiej mógłby mu pozazdrościć każdy inny tramwaj.

A tak stary tramek na Politechnice Krakowskiej prezentuje się od zewnątrz:

Wcześniej na podobny pomysł wpadli Tarnowianie. I to też jest całkiem świeży pomysł bo z końca zeszłego roku. Dziwne, że takiej fajnej koncepcji nie podchwyciło więcej miast. Stary tramwaj z definicji świetnie komponuje się z zabytkową zabudową, ale i nie kłuje w oczy na tle nowszej architektury. Jeśli wiecie coś o innych tramwajo-barach czy tramwajo-kawiarniach w Polsce, czy też planach ich postawienia to napiszcie o tym w komentarzach.

Tak kawiarenka wygląda od środka, a TUTAJ znajduje się galeria z większą ilością zdjęć

Źródło zdjęcia: www.tarnow.net.pl (fot. Norbert Ziemirski)

Tym optymistycznym widokiem kończę i zmykam na małą kawę :)